Start O nas
wtorek, 16 październik 2018
Portal branżowy dealerów, dystrybutorów, importerów
oraz producentów elektronicznych urządzeń rejestrujących
Reklama
Start
O nas
Szukaj
Giełda Kasiarzy
Artykuły Prasowe
Wydarzenia
Rozporządzenia
Interpretacje
Gdy klient pyta ...
Promocje na rynku
Waszym zdaniem
Księga Gości
F O R U M
R O Z R Y W K A
Menu użytkownika
Zaproponuj swój Artykuł
Twoje konto
Twoje publikacje
Wyloguj
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie
Start
Artykuły Prasowe
Lekarze i prawnicy wprowadzą kasy ?!?![2007-03-09] PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 0
piątek, 09 marzec 2007
 

Lekarze i prawnicy do kas fiskalnych!

Jolanta Kowalewska, Gazeta.pl
- Wprowadzę kasy fiskalne do gabinetów lekarskich i kancelarii adwokackich - zapowiada poseł PiS ze Szczecina Mirosława Masłowska. - To robienie ludziom wody z mózgu - zżymają się przeciwnicy tego pomysłu.
- Obiecałam to w kampanii wyborczej i słowa dotrzymam - mówi Mirosława Masłowska. - Jeszcze w tej kadencji Sejmu prawnicy i lekarze będą mieli kasy. Nie może być tak, że paragon nabija pani z kiosku, a takich świstków nie muszą wystawiać osoby, które zarabiają znacznie więcej - przekonuje.

Poseł Masłowska argumentuje, że kasa w gabinecie adwokata czy lekarza spowoduje, że zostaną ujawniane rzeczywiste przychody, do budżetu popłynie więcej pieniędzy. - A klienci będą płacić mniej, bo ceny nie będą z sufitu - podkreśla.

Masłowska jest emerytowanym chirurgiem dziecięcym. Przez wiele lat była dyrektorem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Sojusznika w realizacji tego pomysłu chce znaleźć w osobie ministra zdrowia Zbigniewa Religi. - Przy każdej okazji, gdy tylko się spotykamy, przypominam mu o tym - mówi Masłowska. - Teraz czekam na odpowiedź z Ministerstwa Finansów, jakie są szanse na wprowadzenie kas. Gdy tylko otrzymam pismo, ruszam do ataku.

Z roku na rok rośnie liczba zawodów, które muszą mieć kasy. Do tych "szczęśliwców" weszli m.in. taksówkarze, fryzjerzy i kosmetyczki, a w ubiegłym roku jubilerzy i sprzedawcy części samochodowych czy też płyt CD i DVD.

Na razie lekarze i prawnicy mogą spać spokojnie. Kuba Lutyk, p.o. rzecznika Ministerstwa Finansów: - W ministerstwie nie są prowadzone żadne działania dotyczące tych grup zawodowych.

W przypadku lekarzy byłoby to na razie nawet niemożliwe, bo nie są płatnikami VAT.

- Niektórzy używają argumentów, że jak będą, to stracą pacjenci, bo lekarz doliczy sobie jeszcze VAT - mówi poseł Masłowska. - Moim zdaniem opłata za wizytę u lekarza jeszcze stanieje. Na przykład stomatolog będzie musiał jasno wypisać, ile bierze za wypełnienie, a ile za swoją pracę. Ostatnio na leczenie zęba wydałam aż 600 zł!

Jak jest teraz?

Lekarz, który prowadzi działalność gospodarczą, może wybrać cztery sposoby opodatkowania. Jeżeli jest na tzw. karcie podatkowej - fiskusowi odprowadza pieniądze w zależności od zadeklarowanej liczby godzin przyjęć. Za każdą godzinę pracy prywatnego gabinetu płaci 12 zł (jeżeli zadeklaruje, że w miesiącu prywatnie pracuje najwyżej 48 godzin). Jeżeli oświadczy, że gabinet jest czynny dłużej, za każdą dodatkową godzinę oddaje fiskusowi 16 zł. Gdy gabinet otwarty jest ponad 96 godzin w miesiącu, co miesiąc płaci 1340 zł. Lekarz może też być na tzw. ryczałcie - wtedy od uzyskanych przychodów co miesiąc odprowadza 20 proc. Może też zdecydować się, tak jak inni przedsiębiorcy, na 19-proc. podatek liniowy - lub skalę podatkową 19, 30 i 40 proc. w zależności od osiąganych dochodów.

Prawnicy płacą albo 19-proc. podatek liniowy, albo wybierają stawkę 19, 30 i 40 proc. w zależności od osiąganych dochodów.
Ostatnia aktualizacja ( piątek, 09 marzec 2007 )
Nie przebijają przez kasy w Internecie, Skarbówka już wie :) [2007-03-08] PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 1
czwartek, 08 marzec 2007
 

Fiskus przyjrzy się handlowi na Allegro

Handlujesz na dużą skalę na Allegro? Twój sklep internetowy nie płaci VAT? Uważaj - ostrzega "Puls Biznesu". Już jutro zapuka skarbówka. W Realu.

Liczba polskich internautów przekroczyła 11 milionów. I rośnie. Odsetek tych, którzy nie tylko surfują w sieci, ale także robią w niej zakupy, sięga 25 proc. I rośnie. Wartość handlu internetowego w 2006 r. zbliżyła się do rekordowych 5 mld zł. I rośnie. Firma Gemius szacuje, że w 2010 r. nie około 1,5 proc. (jak jest dziś), ale 4 proc. całego handlu detalicznego przypadnie na e-commerce. Wydamy w internecie 16 mld zł.

Wiedzą o tym nie tylko analitycy. Zauważył to też fiskus. Wystarczy zajrzeć do "Zadań dla urzędów kontroli skarbowej na rok 2007". Spenetrowanie handlu w internecie jest jednym z priorytetów. "Rosnąca skala tego zjawiska zmusza organy kontroli skarbowej do wnikliwego zainteresowania się tym segmentem rynku i wypracowania adekwatnych metod kontroli" - czytamy w dokumencie.

Nie ma wątpliwości - uważa gazeta - fiskus chce śmielej wkroczyć w wirtualny świat. Co to znaczy w praktyce? "Po raz pierwszy w historii kontrole handlu w internecie będą koordynowane przez Ministerstwo Finansów. Każdy Urząd Kontroli Skarbowej otrzyma jasno określony ambitny plan kontroli, z którego wykonania będzie rozliczany" - wyjaśnia naczelnik wydziału informatyki w Departamencie Kontroli Skarbowej Ministerstwa Finansów, Tomasz Korzecki.

Na razie jednak rzeczywistość skrzeczy. Inspektorzy czasem nie tylko nie wiedzą, jakie zagrożenia niesie e-commerce, ale nawet, czym tak naprawdę jest sam internet.

"Inspektorzy muszą się nauczyć, że internet to bardzo cenne źródło informacji" - mówi Korzecki. "Jeśli na wizytówce kontrolowanej firmy czy jej samochodzie widnieje adres strony internetowej, to trzeba ją sprawdzić. Zawsze może wyjść na jaw, że za jej pomocą prowadzona jest nieewidencjonowana sprzedaż. Sam spotkałem się z taką sytuacją. Kontrolowałem hurtownię i okazało się, że jednocześnie prowadzi ona sprzedaż detaliczną w internecie. Bez wymaganej kasy fiskalnej" - dodaje rozmówca "Pulsu Biznesu".
CD i DVD w czasopismach, stosowanie kas [2007-03-07] PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 0
środa, 07 marzec 2007
 
Kasy fiskalne
IZBA SKARBOWA W KIELCACH O DOŁĄCZONYCH DO CZASOPISM PŁYTACH CD I DVD
Stosowanie kasy fiskalnej zależy od ceny

Gdy dołączone do czasopism płyty CD i DVD mają wpływ na cenę całego zestawu (czasopismo + płyta), to istnieje obowiązek ewidencjonowania obrotu i podatku przy zastosowaniu kasy.


Izba Skarbowa w Kielcach rozstrzygnęła, czy sprzedaż prasy z dodatkiem płyt CD i DVD osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej oraz rolnikom ryczałtowym podlega rejestracji za pomocą kasy fiskalnej.

Gazety z płytami

Podatniczka prowadzi działalność polegającą na sprzedaży typowej dla kiosków ruchu. Wśród sprzedawanych artykułów znajdują się m.in. czasopisma i gazety z płytami CD i DVD. Symbol PKWiU oraz stawka VAT stosowane w obrocie tymi artykułami dotyczą tylko gazet i czasopism, nie jest natomiast stosowany podział na dwa odrębne artykuły. Podatniczka uważa, że nie ma obowiązku instalowania kasy fiskalnej, gdyż przedmiotem sprzedaży jest prasa, a nie płyty CD i DVD, mimo że wpływają na cenę.

Stosownie do art. 111 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. nr 54, poz. 535 z późn. zm.; dalej ustawa o VAT) obowiązek prowadzenia ewidencji obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących dotyczy podatników dokonujących sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych. Przewidziano obowiązek rejestracji obrotu za pomocą kas fiskalnych dla wszystkich podatników sprzedających towary i świadczących usługi na rzecz wskazanych kategorii podmiotów.

WAŻNE

Czasopisma z dołączonymi płytami CD i DVD są towarami w rozumieniu ustawy o VAT, zatem ich sprzedaż stanowi dostawę towaru, która podlega opodatkowaniu VAT

Dostawa towarów

W myśl art. 7 ust. 1 ustawy o VAT przez dostawę towarów rozumie się przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel. Przez towar rozumie się natomiast rzeczy ruchome, jak również wszelkie postacie energii, budynki i budowle lub ich części będące przedmiotem czynności podlegających opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług, które są wymienione w klasyfikacjach wydanych na podstawie przepisów o statystyce publicznej, a także grunty. Zarówno czasopisma, jak i dołączone do nich dodatki, czyli płyty CD i DVD, są towarami w rozumieniu ustawy o VAT, zatem ich odpłatne przekazanie stanowi dostawę towaru, która podlega opodatkowaniu VAT.

Różnica między cenami

W omawianym przypadku występuje różnica pomiędzy dwoma cenami: czasopisma z płytą i bez płyty. Oznacza to, że wydanie płyt jako dodatku do czasopisma nie może być traktowane jako przekazanie towaru w formie prezentu, o którym mowa w art. 7 ust. 3 ustawy o VAT, gdyż jest odpłatne. W związku z tym tylko w przypadku, gdy płyty nie mają wpływu na cenę całego zestawu – dołączenie do czasopism płyt CD i DVD jako czynność nieodpłatna nie stanowi obrotu z odpłatnej dostawy towaru w rozumieniu art. 5 ust. 1 ustawy o VAT, a tym samym nie podlega obowiązkowi ewidencjonowania za pomocą kasy rejestrującej. Natomiast w przypadkach gdy załączone płyty (towary) będą zwiększały cenę dostawy w stosunku do ceny samego czasopisma – to wówczas będziemy mieli do czynienia z odpłatnym wydaniem dwóch różnych towarów o różnej klasyfikacji statystycznej i różnych stawkach podatkowych.

Decyzja dyrektora Izby Skarbowej w Kielcach z dnia 15 lutego 2007 r.
(nr PP2-443-9/2007)

Ewa Matyszewska
Ostatnia aktualizacja ( środa, 07 marzec 2007 )
Taksówki bez kas, znowu pod lupą [2007-03-06] PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 0
wtorek, 06 marzec 2007

Obława na nielegalne taksówki

Marek Szempliński
Inspektorzy transportu drogowego i policja rozpoczęli we wtorek akcję łapania nielegalnych taksówkarzy. Zamiast kontrolować postoje, zaczęli zamawiać kursy w podejrzanych firmach.

Wczoraj po raz pierwszy, dzięki takiej metodzie, po godzinie akcji zatrzymali nielegalnego taksówkarza, który, jak się okazało, nie miał nawet prawa jazdy. Stracił je niedawno za jazdę po pijanemu. Inspektorzy i policjanci zamówili kurs z miasta do Centrum Korony. Na miejscu został wylegitymowany. Za brak zezwoleń na swoją działalność może zapłacić osiem tysięcy złotych, a za jazdę bez prawa jazdy stanie przed sądem grodzkim. Na parking policyjny trafił także nieoznakowany fiat, którym pracował. Zatrzymaniu, do którego doszło na postoju taksówek, przyglądali się legalnie pracujący kierowcy. - Nareszcie wzięli się za nich. Odbierają nam klientów, nie ponosząc żadnych kosztów - mówi taksówkarz Krzysztof Kurczub. Adrian Gierczak, wojewódzki inspektor transportu drogowego, przyznaje, że tylko w ten sposób można przeprowadzić skuteczną kontrolę. - Inspektorom dopiero od niedawna wolno działać po cywilnemu - tłumaczy.

Kierowcy bez uprawnień odbierają klientów legalnie działającym taksówkarzom od dawna. W grudniu na wniosek ministra spraw wewnętrznych wojewoda dolnośląski powołał specjalny zespół do ich zwalczania.

Działające na dziko firmy podstawiają na telefon przeważnie nieoznakowany samochód. Przejazd takim autem jest tańszy od normalnej taksówki. Czasami nawet o 50 proc.

Nielegalni działają na zasadzie zrzeszenia taksówkarskiego, ale nie ponoszą kosztów taksometru i kasy fiskalnej, a kierowcy jeżdżą bez licencji potrzebnej do uprawiania tego zawodu. Taksówkarze twierdzą, że we Wrocławiu konkuruje z nimi co najmniej 200 aut.

Nielegalną działalność przerwałoby zapewne ukaranie organizatorów tej procedury. Jednak zatrzymani kierowcy nie chcą ich wskazać. - Nasilimy teraz nasze kontrole. Nie opłaci się zarabiać w ten sposób - zapowiada Adrian Gierczak. Kontrolerzy szukali fałszywych taksówkarzy całą noc.
Rabaty nie są kosztem, uważaj jak programujesz kasę klientowi [2007-03-05] PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 0
poniedziałek, 05 marzec 2007
 
WSA W GDAŃSKU O ROZLICZANIU PREMII UDZIELANYCH KLIENTOM
Rabaty nie są kosztem

Udzielane przez podatnika rabaty przy zakupie towarów nie stanowią dla niego wydatku i nie mogą zostać zaliczone w poczet kosztów uzyskania przychodów.


Prowadzona przez spółkę apteka udzielała klientom premii pieniężnej stanowiącej pewnego rodzaju nagrodę. Nie pomniejszała ona obrotu ewidencjonowanego w kasie fiskalnej, do której wpływała kwota pomniejszona o udzielony klientowi bonus. Spółka złożyła wniosek o wydanie pisemnej interpretacji prawa podatkowego. Zdaniem spółki, nagroda ta powinna zostać uznana za koszt podatkowy. Natomiast organy twierdziły, że premia miała charakter rabatu, a więc nie mogła stanowić kosztu. Zgodnie bowiem z art. 12 ust. 3 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 54, poz. 654 z późn. zm. – dalej ustawa o CIT), z przychodu wyłączane są wszelkie bonifikaty. Taka regulacja, zdaniem organów, przesądza też o tym, że nie można zaliczyć do kosztów udzielanych przez spółkę premii pieniężnych.

Spółka twierdziła, że interpretacji nie wydano w ciągu trzech miesięcy od złożenia wniosku, więc organy były związane stanowiskiem przytoczonym we wniosku. Zdaniem organów, art. 14b ust. 3 Ordynacji podatkowej mówi o wydaniu, a nie doręczeniu decyzji we wspomnianym terminie, a ten termin został zachowany.

WSA w Gdańsku oddalił skargę spółki. Stwierdził, że z art. 12 ust. 3 ustawy o CIT jasno wynika, że bonifikaty nie stanowią przychodu w rozumieniu powołanej ustawy. Stosowane przez spółkę bonusy należało uznać raczej za rabaty, bowiem określane były jeszcze przed ustaleniem ceny danego towaru. Nie były one wliczane do obrotu, a więc nie stanowiły dla spółki żadnego wydatku, a tym samym nie mogły zostać uznane za koszt uzyskania przychodu. Sąd nie podzielił też zarzutu dotyczącego uchybienia terminowi do wydania interpretacji. Wskazał, że wniosek strony skarżącej był kilkakrotnie uzupełniany i dopiero od momentu sformułowania pełnej treści wniosku organ mógł zająć stanowisko w prezentowanej sprawie. Od tego dnia również biegł termin trzech miesięcy do wydania postanowienia.

Sygn. I SA/Gd 580/06

<< Start < Poprzednia 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 Następna > Ostatnia >>

Wyniki 351 - 359 z 692
Piękne 100-letnie
fiskalny_swieta_1.jpg
Gościmy
Aktualnie jest 102 gości online oraz 1 użytkownik online
  • pawelbc
Statystyka
odwiedzających: 11546226
© Copyright by Portal Fiskalny.pl, 2005.