Start O nas
wtorek, 16 październik 2018
Portal branżowy dealerów, dystrybutorów, importerów
oraz producentów elektronicznych urządzeń rejestrujących
Reklama
Start
O nas
Szukaj
Giełda Kasiarzy
Artykuły Prasowe
Wydarzenia
Rozporządzenia
Interpretacje
Gdy klient pyta ...
Promocje na rynku
Waszym zdaniem
Księga Gości
F O R U M
R O Z R Y W K A
Menu użytkownika
Zaproponuj swój Artykuł
Twoje konto
Twoje publikacje
Wyloguj
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie
Start
Sprzedaż na zeszyt a kasa fiskalna [2007-11-05] PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
Napisał Administrator   
poniedziałek, 05 listopad 2007
 

U pani Krysi na zeszyt – sprzedaż na kredyt, "Handlowiec"


– Pani Krysiu, Pani da jeszcze piwo na kreskę – mówi pan Janek. – Panie Janku, Pan mi już wisi 50 zł. Już koniec… Takie rozmowy można nie raz usłyszeć w osiedlowym sklepiku albo w sklepach w mniejszych miejscowościach, w których właściciel sklepu i sprzedawca znają klientów. Bo podstawą sprzedaży na tzw. krechę jest zaufanie… Ale czy sprzedając na kredyt, „na ładne oczy”, nie łamiemy przypadkiem przepisów podatkowych? To zależy…


– Zastanawiam się, czy sprzedaż „na zeszyt” jest zgodna z prawem. Czy coś mi za to grozi? – pyta pani Grażyna Muszyńska, właścicielka sklepu na wsi. Oficjalnie o sprzedaży na zeszyt czy kreskę, czyli po prostu na kredyt, nie mówi się. Bo to faktycznie jest sprawa między sprzedającym a klientem. Jeśli chce kogoś kredytować, to przecież może. Musi jednak uważać, bo za sprzedaż alkoholu „na kreskę” można stracić koncesję. – Najczęściej pozwolenia na sprzedaż alkoholu zawierają zapis, że nie wolno tego robić. Jednak trudno udowodnić taką sprzedaż, bo przecież ani właściciel sklepu, ani sprzedawca zeszytem z listą dłużników nie chwalą się kontrolującym urzędnikom miejskim albo skarbowym – mówi Janusz Świerczyński z Inspekcji Handlowej w Poznaniu. Co do tego mają urzędnicy skarbowi? Jeśli ktoś może być zainteresowany skontrolowaniem tego, to właśnie urząd skarbowy, bo nieprawidłowości przy sprzedaży „na zeszyt” dotyczyć mogą podatku. Ogólnie rzecz ujmując, wszystko zależy od tego, czy sprzedawca nabije na kasę fiskalną kredytowany produkt, czy nie. – Zgodnie z art. 111 ust. 1 Ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, podatnicy dokonujący sprzedaży na rzecz osób fizycznych są obowiązani prowadzić ewidencję obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących. Obowiązek ewidencjonowania sprzedaży powstaje z chwilą wydania towaru, a nie z chwilą dokonania zapłaty za ten towar – wyjaśnia Małgorzata Spychała-Szuszczyńska, Specjalista ds. Public Relations w Izbie Skarbowej w Poznaniu. – Cytowana powyżej ustawa nie uzależnia bowiem momentu powstania obowiązku podatkowego, poza ściśle określonymi przypadkami, od dokonania zapłaty. Stosowanie praktyki ewidencjonowania sprzedaży w kasie rejestrującej dopiero w momencie dokonania zapłaty przez kupującego jest zatem postępowaniem nieprawidłowym, naruszającym wyrażoną w art. 19 ust. 1 cytowanej ustawy zasadę powstania obowiązku podatkowego z chwilą wydania towaru. Konsekwencje takiego postępowania wystąpią w szczególności, gdy zapłata za towar będzie miała miejsce w miesiącu późniejszym niż jego wydanie – precyzują urzędnicy Izby Skarbowej.

Sprzedawca powinien więc nabić towar na kasę, zapłacić za kredytowanego i później tylko domagać się zwrotu. – Ja tak nie robię – przyznaje pani Grażyna. – Przecież przed świętami ludzie biorą na kredyt mąkę, herbatę, kawę, masło. Niech ze trzy osoby zrobią zakupy na kreskę, to musiałabym ok. 400 zł włożyć do kasy. Oddają, to wkładam do kasy i nabijam – mówi. I to jest nieprawidłowe.

– Zapis o sprzedaży towaru powinien znaleźć się w ewidencji, w postaci dziennych wydruków z kas. Niewpisanie lub błędne wpisanie kwoty przychodu, gdy kwota ta przekracza 0,5 proc. przychodu wykazanego w ewidencji za dany rok podatkowy lub przychodu wykazanego w roku podatkowym do dnia, w którym organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej stwierdził te błędy – może skutkować uznaniem tejże ewidencji za nierzetelną lub wadliwą. Księgi nierzetelne lub prowadzone w sposób wadliwy mogą nie zostać uznane za dowód w ewentualnym postępowaniu podatkowym – ostrzegają urzędnicy Izby Skarbowej.

Poza tym nikt więcej nie powinien w to ingerować. Pracownicy Inspekcji Handlowej przyznają, że sprzedaż na kreskę jest umową właściciela sklepu z klientem. Ryzykuje właściciel. Jak klient długu nie odda, kredytodawca może dochodzić swoich praw w sądzie.

Tyle że wcale niełatwo udowodnić, że ktoś winien jest nam pieniądze. Skarżący traci nerwy i dobre relacje ze znajomym klientem. A stare porzekadło mówi: „Dobry zwyczaj, nie pożyczaj”…
< Poprzedni   Następny >
Piękne 100-letnie
165822699.jpg
Gościmy
Aktualnie jest 62 gości online oraz 2 użytkowników online
  • pawelbc
  • manke
Statystyka
odwiedzających: 11546161
© Copyright by Portal Fiskalny.pl, 2005.